Listopad Drukuj Poleć znajomemu

1 listopada – Uroczystość Wszystkich Świętych

 

Mt 5, 1-12a Osiem błogosławieństw.

Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami: «Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy mówią kłamliwie wszystko złe na was z mego powodu. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie». 

 

Błogosławieni, czyli szczęśliwi, to wszyscy wierzący i urzeczywistniający ideały życia oddanego Bogu i bliźnim. Tak je rozumiał Piotr Jerzy Frassati:
...ubodzy w duchu. Wszystko co możemy posiadać w tym życiu, jest marnością. Pięknie jest żyć, gdy się wie, że po tamtej stronie czeka na nas życie prawdziwe. Któż mógłby udźwignąć ciężar tego życia, gdyby nie było nagrody za cierpienie: wiecznej radości.
...którzy się smucą. Dlaczego mam być smutny? Wiara jest jedyną radością, jaka człowiek może się nasycić na tym świecie. W niej jest wartość każdej ofiary; zresztą nam jako katolikom, dana jest Miłość, która przewyższa każdą inną.
...cisi. Módl się trochę za mnie, aby Bóg dał mi żelazną wolę, która się nie ugnie i nie sprzeciwi Jego zamysłom... posiadam, nieszczęsny, wolę nawykłą, niestety, do ustępstw, a zatem potrzeba mi modlitwy.
...którzy łakną sprawiedliwości. Na nas katolikach, […] ciąży obowiązek kształtowania siebie samych. W tym celu potrzeba nam wiele: nieustannej modlitwy, organizacji i dyscypliny, abyśmy w każdej chwili byli gotowi do czynu, a wreszcie trzeba ofiary z naszych własnych uczuć i nas samych, bez tego bowiem nie osiągniemy celu.
...miłosierni. Wokół biednych, nieszczęśliwych widzę światło szczególne, światło, jakiego my nie mamy... Jezus przychodzi do mnie w Komunii świętej, a ja Mu się odwdzięczam za to w dostępny mi, skromny sposób, odwiedzając Jego biedaków.
...czystego serca. Chciałbym iść prostą drogą, lecz co chwila potykam się i upadam. Proszę Cię, módl się za mnie, abym dotarł do końca swej męczącej, ale prostej ścieżki w dniu wyznaczonym przez Opaczność Bożą.
...wprowadzający pokój. Rządy dzisiejsze nie podporządkują się napomnieniom Papieża, że prawdziwy pokój jest w większej mierze owocem chrześcijańskiej miłości bliźniego aniżeli sprawiedliwości, przygotowują całej ludzkości wojenną przyszłość. Katolicy wy i my winniśmy wnosić powiew dobroci, który może zrodzić się jedynie z wiary chrześcijańskiej. ...Pokój nie może powrócić na świat bez Boga.
...cierpiący prześladowanie. Wasza przemoc nie może pokonać siły naszej wiary, ponieważ Chrystus nie umiera... Nie ten powinien się bać, co pada ofiarą przemocy, ale ten, co tę przemoc stosuje. Gdy Bóg jest z nami nie ma się czego bać.

 

8 listopada – 32 Niedziela zwykła

 

Mk 12, 38-44 Wdowi grosz.
Jezus nauczając mówił do zgromadzonych: «Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok». Potem usiadł naprzeciw skarbony i przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony. Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz. Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: «Zaprawdę powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, o im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała, całe swe utrzymanie».

 

Uboga wdowa zwraca uwagę Jezusa nie wielkością ofiary. Są to tylko dwa pieniążki, które były najmniejszymi monetami w ówczesnym obiegu. Ich wartość była niewielka. Ewangelista podkreśla całkowitość jej ofiary przez podanie szczegółu, że wrzuciła dwie monety. Mogła bowiem zachować jedną monetę dla siebie na czarną godzinę. Tymczasem wrzuca dwie oddając wszystko. Te dwie drobne monety stanowiły bowiem dla niej jej cały majątek. Przez ten fakt pokazuje one całkowite zawierzenie Bogu i oddanie się w Jego ręce. W swojej wolności pragnie w sposób całkowity przynależeć do Boga. Ta biedna kobieta staje się bogata w Bogu. Bogactwo, władza, zaszczyty i wszelkie dobra doczesne są w jej życiu podporządkowane jedynej, najwyższej wartości, jaką jest sam Bóg.

 

15 listopada – 33 Niedziela zwykła

 

Mk 13, 24-32 Sąd ostateczny.
Jezus powiedział do swoich uczniów: «W owe dni, po wielkim ucisku słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. Gwiazdy będą padać z nieba i moce na niebie zostaną wstrząśnięte. Wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą. Wtedy pośle On aniołów i zbierze swoich wybranych z czterech stron świata, od krańca ziemi aż do szczytu nieba. A od drzewa figowego uczcie się przez podobieństwo. Kiedy już jego gałąź nabiera soków i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach. Zaprawdę powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą. Lecz o dniu owym lub o godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec».


Św. Cyryl Jerozolimski (+ ok. 386) napisał: 
„Pan nasz, Jezus Chrystus, przyjdzie z nieba. Przyjdzie w chwale na końcu świata w dniu ostatecznym. Bo skończy się ten świat. Ten świat stworzony zostanie odnowiony. Ponieważ zepsucie, kradzież, cudzołóstwa i różne inne grzechy rozpowszechniły się po ziemi i świat krwią się nasycił, przeminie ten świat, aby ten przecudowny dom nie pozostał pełen grzechów i aby stał się piękniejszym. (...) Nie smućmy się, bo nie sami musimy umrzeć! I gwiazdy umrą, choć znów powstaną. Pan zwinie niebo, ale nie po to, aby je zniszczyć, lecz piękniejszym uczynić”.

22 listopada – 34 Niedziela zwykła

 

J 18, 33b-37 Królestwo Chrystusa nie jest z tego świata.
Piłat powiedział do Jezusa: «Czy Ty jesteś Królem żydowskim?» Jezus odpowiedział: «Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?» Piłat odparł: «Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Coś uczynił?» Odpowiedział Jezus: «Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd». Piłat zatem powiedział do Niego: «A więc jesteś Królem?» Odpowiedział Jezus: «Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu».

 

Słowo “królestwo” to chyba już abstrakcja. Mimo że na świecie przetrwało kilka monarchii, nie mają one większego znaczenia. Słowem “król” zaczęto nazywać idoli, muzyków, gwiazdy filmowe, czasem osoby zamożne. Królestwo to dla współczesnego człowieka jakaś obca rzeczywistość, którą zna tylko z lekcji historii.
Jakie, wobec takich problemów, jest Królestwo Chrystusa, wszak dzisiaj świętujemy Chrystusa Króla i to w dodatku Króla Wszechświata? Czasami jeszcze spotykamy wizerunki Chrystusa Króla z koroną na głowie, na dodatek często potrójnej, z berłem w ręku, co wprowadza jakiś zamęt i niezrozumienie. Przecież Chrystus nie jest takim królem, on nigdy w życiu nie miał korony na głowie, jedynie koronę cierniową, on nigdy nie miał berła w ręku, jedynie trzcinę, którą dla wyszydzenia włożono mu do ręki w czasie męki. Dla zabawy nałożono mu płaszcz purpurowy, drwiąc: Witaj, królu!
Jego Królestwo nie jest z tego świata, On nie jest, nie był i nie będzie królem w stylu władców tego świata. Piłat podczas przesłuchania nie zrozumiał do końca w jaki sposób Jezus jest królem i na czym polega Jego Królestwo. “Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany…” Jego Królestwa nie można utożsamić z żadną ludzką władzą, z żadną ludzką potęgą, z żadną ziemską siłą, jest nie stąd.

 

29 listopada – I Niedziela Adwentu 

 

Łk 21, 25-28. 34-36 Oczekiwanie powtórnego przyjścia Chrystusa.
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie. Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka, jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym». 

 

Słowo Boże rozpoczynającego się nowego roku liturgicznego wprowadza nas w klimat czasów ostatecznych. Św. Jan w Księdze Apokalipsy przedstawia nam ostateczną wizję końca świata. Ukazuje ostateczne zwycięstwo Boga i tych wszystkich, którzy w Niego nie zwątpili. Teraz cieszą się radością nieba. Dziś wielu z nas nie ma odwagi mówić o niebie. Jedni w nie do końca wierzą, a inni boją się, że zostaną wyśmiani, bo czy współczesny i postępowy człowiek może wierzyć w niebo? Jest to rzeczywistość, która wymyka się naszemu doświadczeniu. Ewangelia ukazuje nam właściwą postawę, która ma pomóc nam w osiągnięciu nieba. Mamy czuwać, ponieważ Syn Człowieczy przyjdzie w chwili, której się nie domyślamy. Oczekiwanie, czuwanie, gotowość to postawy prawdziwie chrześcijańskie. Czuwajcie! To słowo rozpoczyna nowy rok liturgiczny. Ten, który czuwa czy stróżuje, nie może się nigdzie oddalić, musi zamykać i otwierać drzwi, pilnować, kto wchodzi i wychodzi, zwracać uwagę na złodziei. Całe jego życie jest ciągłym oczekiwaniem i uważaniem. Również my powinniśmy zawsze być gotowi na spotkanie z przychodzącym Chrystusem, dlatego w czasie każdej Eucharystii wyznajemy, że oczekujemy na powtórne przyjście Chrystusa w chwale.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Kontakt

Parafia Rzymsko-Katolicka p.w. Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej
64-360 Zbąszyń

ul. Senatorska 31

 

tel.: 68 386-84-44

 

e-mail: zbaszyn@archpoznan.org.pl 

 

Proboszcz: ks. Zbigniew Piotrowski
Księża w parafii: ks. Marek Krysmann, ks. Mateusz Kubiak, ks. Henryk Rękoś

Biuro parafialne

Poniedziałek: 9:00 - 10:00 oraz 18:30 - 19:30

 
Wtorek: 9:00 - 10:00 oraz 18:30 - 19:30

 

Piątek: 9:00 - 10:00 oraz 18:30 - 19:30

Msze święte

Dni powszednie:

7:00, 7:30, 18:00 

 

Niedziele:

6:40 - śpiew Godzinek
7:00, 8:00, 9:00
10:30 - dla młodzieży
12:00 - dla dzieci i rodziców
18:00  

 

I piątek miesiąca:

7:00, 7:30 
16:30 - dla dzieci
18:00

 

I sobota miesiąca:

7:00, 7:30, 18:00,

20:00 - różaniec, procesja fatimska i Apel Jasnogórski